Translate

Obserwatorzy

piątek, 30 stycznia 2015

Odcięta od świata

Tak, tak, moi Drodzy, byliście kiedyś pozbawieni kontaktu z wirtualnym światem? Pewnie tak, ale  na własne życzenie, a nie zmuszeni przez złośliwość rzeczy martwych. Pewnego grudniowego dnia mój komputer odmówił pracy, po prostu się zawiesił tak ,że nie szło go  ponownie uruchomić. No cóż nie jestem informatykiem, tym bardziej że mam nowe oprogramowanie. Kiedy poprosiłam o uratowanie mojego sprzętu, usłyszałam, że mogę utracić swoje dane. Ogarnęła mnie rozpacz, jak to, nie będę miała swoich plików, przecież czasy pisania w zeszycie to już nie ta epoka. A może  jednak, trzeba spojrzeć w przeszłość i zacząć notować na kartkach papieru. Komputer miał nam ułatwić życie i kontakt ze światem. Ta przygoda  skłoniła mnie do refleksji ; Gdzie jest dziś prawdziwe życie ???


              Dlatego dopiero teraz składam Wam spóźnione życzenia.
          Szczęśliwego Nowego Roku, aby był lepszy od poprzedniego !

piątek, 19 grudnia 2014

Mini pokaz mody.

W poszukiwaniu inspiracji lubię zaglądać na blogi i nie tylko, tak oto zainteresowała mnie wystawa ubrań dla lalek. Kto by pomyślał, że lalka, którą kiedyś się bawiłam może służyć za modelkę. Chciałabym wam przedstawić, Anicetty i jej świat lalek.

 Autorka opowiedziała swoją historie, 
że zaczęło się trochę z przypadku.  Chciała sprawić radość swoim córkom i szyła stroje dla ich lalek. Później przerodziło się w hobby, a potem w sztukę. Miło byłoby, gdyby każdej z nas udało się spełnić swoje hobby zawodowo.








Ubrania są wykonane precyzyjnie, każdy szczegół dopieszczony. Urzekły mnie filcowe kapelusze, sama takie chętnie nosiłabym i nie tylko kapelusze. Na pewno projektantka nie może narzekać na modelki, które wyglądają świetnie. Na dodatek nie musi płacić im honorarium.














sobota, 29 listopada 2014

Wyzwanie

Długie ciemne wieczory skłoniły mnie  do podjęcia wyzwania,
 tak oto wybierając  wiersz trzeci: biały-sznurek-koronka,
 powstała torba na  zakupy



czwartek, 6 listopada 2014

Jak zwykle spóźniona ,jak zwykle zakręcona. Pierwsza połowa października rozpieszczała nas piękną pogodą. Postanowiłam wybrać się do Wrocławia na koncert a przy okazji zwiedziłam park zoologiczny i botaniczny. W ogrodzie botanicznym trafiliśmy akurat na święto dyni. Oto kilka z największych okazów. Hodowcy opowiadali o nich jak o swoich pupilach, nawet niektóre z dyń posiadały imiona.
Jeszcze kilka zdjęć śmiesznych stworków i to nie z kasztanów.




 Były też ufoludki




Szybko zachodzące słońce i chłodne wieczory skłoniły mnie, aby odkurzyć maszynę.  Na razie zaczynam od prostych wręcz banalnych rzeczy. Małe i praktyczne przedmioty cieszą  mnie najbardziej - worek na reklamówki.
Jak widać zawsze znajdzie się chętny mały pomocnik, co przytrzyma materiał.











środa, 10 września 2014

W oczekiwaniu na jesień


 Dawno nic nie pokazałam, więc o to jestem. Skończyły się wakacje, a wraz z nimi (mam nadzieje) odeszły upały. Niestety, nie był to najlepszy czas dla mnie, z powodu gorących dni i pożegnania naszych dwóch czworonożnych przyjaciół. Może kiedyś napisze o tym coś więcej. Na razie wstawię spóźnione zdjęcia. Już nie mogę się doczekać długich jesiennych wieczorów i opadających pomarańczowych liści. Może wtedy, będę mieć więcej sił i czasu do realizowania moich pomysłów. Oto  zdjęcia z ostatnich wolnych dni  oraz z poszukiwań grzybów.



poniedziałek, 23 czerwca 2014

Popołudniowa herbatka


W słoneczne popołudnie warto wypić herbatkę w ogrodzie, przy okazji pokaże  stare krzesła ozdobione metodą decoupage, doskonale prezentujące się w ogrodzie. 






Czas spędzony w ogrodzie nie minął tylko na delektowaniu się herbata,lecz  na nauce plecenia sznurków metodą makramy, z których powstały kwietniki.










czwartek, 22 maja 2014

Zaczarowany ogród

Do zabawy aparatem skusiły mnie pięknie rozchodzące  się promienie słońca. To oczekiwanie na lato udało mi się uwiecznić w naszym tajemniczym ogrodzie, w którego zakamarkach pojawia się  stale coś nowego.